Dzień bez przestępstw to też promocja miasta

Ubiegły poniedziałek był dla Nowego Jorku niezwykły – nie zanotowano żadnego ciężkiego przestępstwa przez całą dobę. Dlaczego to niezwykłe? Bo taka sytuacja prawie nigdy się nie zdarza. W mieście liczącym 8 mln mieszkańców codziennie jakieś przestępstwa są popełniane. A w poniedziałek nic poważnego, nikt nie został zastrzelony czy pchnięty nożem. Ze statystycznego punktu widzenia to anomalia. To pierwsza taka doba w mieście bez przestępstw odkąd prowadzi się statystyki. Rzecznik prasowy nowojorskiej policji nazwał  to „miłym początkiem tygodnia”.

Nowy Jork to w ogóle dość bezpieczne miasto na tle innych amerykańskich. W 2011 r. zanotowano tam 511 morderstw, a wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie jeszcze mniej – ok. 400. Dla porównania w Chicago, które liczy „tyko” 2,7 mln mieszkańców zanotowano już w tym roku ponad 462 morderstwa, czyli średnia na głowę mieszkańca jest tam dużo wyższa.

Warto zauważyć, jak świetnie miasto potrafiło wykorzystać fakt dnia bez przestępstw do celów promocyjnych. Po pierwsze upubliczniono to dość szybko, bo po dwóch dniach. Przy okazji przemycono komunikat, że pomimo jednak dość wysokiej liczby zabójstw, średnia na głowę mieszkańca jest jedną z niższych w USA wśród dużych miast, w dodatku z roku na rok spada – np. w 1990 było aż 2 262 zabójstwa. Informację dzisiaj podał Reuters, a zacytowały ją chyba wszystkie serwisy na świecie.

Także Gazeta.pl, która nawet przygotowała infografikę porównującą sytuację w Nowym Jorku i Warszawie.

źródło: Gazeta.pl

Sielankowa doba w Nowym Jorku zakończyła się we wtorek o godz. 11.00, gdy na Brooklinie zastrzelono 27-letniego mężczyznę.

Ostatnie wpisy

Archiwa