Jak długo można nie odpisywać na maila?

Czas czytania w minutach:2

Mam zasadę, że jeśli nie jestem na urlopie to staram się odpisywać na maile najpóźniej po dwóch dniach. Byłoby dobrze, gdyby również urzędy miast w komunikacji z mieszkańcami odpisywały nie tylko szybko, ale też w ogóle.

Pamiętam, jak przed rokiem dostałem mandat za przekroczenie prędkości od straży miejskiej w Tarczynie, na którym było mocno podkreślone, że komunikacja mailowa

ze strażą nie jest możliwa. Na szczęście takie podejście to już rzadkość, z większością instytucji możemy swobodnie mailować. Wyzwaniem teraz jest szybkość udzielanych odpowiedzi.

We wpisie o komunikacji publicznej napisałem, że wysyłam pytanie do kilku miast, to było 30 stycznia. Dwa, Kraków i Lublin, odpisały bardzo szybko, reszta przekierowała mnie do odpowiednich zarządów komunikacji, tam też od razu napisałem. Dopiero 20 lutego odpisał mi Wrocław, a 22 lutego Gdańsk. Te miasta potrzebowały co najmniej 13 dni roboczych, żeby odpowiedzieć, jakie są planowane wydatki na komunikację publiczną, oraz jakie są wpływy z biletów.

Skoro jedno duże miasto może mi odpisać w ciągu dwóch dni, to dlaczego drugie potrzebuje na to samo aż 13? Może to wina innych procedur? Z Gdańska otrzymałem skan pisma, podpisany przez samego dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego. To bardzo miłe, ale wolałbym odpowiedź od szeregowego pracownika ale na drugi dzień. Może nie ma potrzeby, żeby dyrektor zajmował się takimi sprawami?

Wciąż czekam na odpowiedzi z Warszawy, Poznania i Torunia. W urzędach raczej nic nie ginie, najwyżej się długo procesuje, więc te maile pewnie kiedyś przyjdą.

zdj. miastamaniak

Ostatnie wpisy

Archiwa

  • Karo

    Marzec. Czy coś nowego się pojawiło? 🙂 Informuj!

    • Rafal Sanecki

      Nic, czekam 🙂