Darmowej komunikacji w Krakowie nie będzie

Czas czytania w minutach:2

Dzisiaj radni Krakowa zaproponowali, żeby komunikacja w mieście była darmowa. Na wzór Tallina i Żor. Urzędnicy mówią, że pomysł radnych jest nierealny i ja się z nimi zgadzam.

Wpływy z biletów w Krakowie to ok. 266 mln zł rocznie. Po wprowadzeniu bezpłatnych biletów powstanie poważna dziura, którą radni chcą zasypać wpływami z podatku od osób, które mieszkają w Krakowie, ale podatki płacą w innych gminach. Szacuje się, że dotyczy to ok. 150 tys. mieszkańców. Gdyby każdy płacił podatek tutaj, to miasto zyskałoby 225 mln zł.

No i tu mam wątpliwości. Po pierwsze 225 mln to nie 266 mln – miasto musiałoby dopłacać 41 mln zł więcej, niż teraz. To spora  kwota, dla porównania Żory, po wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji będą dopłacać ok. 3 mln zł. Po drugie, skąd wiadomo, że wszystkie niepłacące teraz podatków 150 tys. ludzi przepisze się do krakowskich urzędów skarbowych, bo zachęci je bezpłatna komunikacja? A może połowa z nich chodzi pieszo albo jeździ samochodem? W ub. roku po kampanii promocyjnej podatki w Krakowie zaczęło płacić 7 000 osób. To bardzo życzeniowe myślenie, że teraz zrobią to wszyscy. Wreszcie po trzecie, nawet jeśli 150 tys. dodatkowych osób zacznie korzystać z komunikacji, to koszty jej utrzymania będą wyższe niż teraz, bo trzeba będzie więcej inwestować np. w dodatkowe pojazdy, w częstsze naprawy, itp.

We wpisie Darmowa, bo ma sponsora pisałem, że tylko małe i średnie miasta mogą pozwolić sobie na bezpłatną komunikację, tak jak pierwsze w Polsce Żory. Duże miasta mają zbyt wysokie nakłady, by sobie pozwolić na taki luksus. Dlatego jestem przeciwny rozbudzaniu apetytów i szukaniu poparcia w ten sposób – przecież każdy mieszkaniec zapytany powie, że chciałby bezpłatną komunikację. Ale to politycy powinni mieć na tyle mądrości, by najpierw sprawdzić możliwości, a dopiero potem publicznie proponować takie rozwiązania.

Natomiast sporo da się zrobić w kwestii uelastycznienia taryf i ewentualnie obniżenia cen biletów, np. właśnie dla mieszkańców płacących w danym mieście podatki. O tym będzie osobny wpis.

zdj. Wikipedia

Ostatnie wpisy

Archiwa