Pomysły na psie kupy

Czas czytania w minutach:2

Psy robią kupy, a ludzie nie zawsze po nich sprzątają. Miasta próbują to zmienić na różne sposoby, bo to i słabo wygląda i jest zagrożeniem dla zdrowia. Właśnie przeczytałem, że w ramach akcji Think Blue Volkswagena, którą ostatnio troszkę skrytykowałem, powstała fajna rzecz – prototyp urządzenia, które zamienia sprzątanie po psie w zabawę. Nawet nazywa się zabawnie – rekuperator.

Zasada działania jest taka: wrzucasz psią kupę do środka, pociągasz za wajchę i jak w jednorękim bandycie – jeśli pojawią się trzy takie same symbole, dostajesz jakąś nagrodę. Jeśli nie, to usłyszysz brawa za prospołeczne zachowanie, co też jest miłe. Akcja, wymyślona przez agencję dobocom, wpisuje się w generalną zasadę Volkswagena, że dzięki zabawie, można zmieniać zachowania ludzi na lepsze.

Trochę podobna rzecz powstała w Meksyku, tam jeden z portali i agencja DBB wymyślili Terra Poo Wifi, czyli urządzenie, które zamienia psie kupy na bezpłatny internet dostępny dla wszystkich w całym parku. Im większą wagę mają odchody psa, tym bezpłatne wifi działa dłużej. Właściciele małych piesków są trochę pokrzywdzeni, ale generalnie akcja super i promuje pozytywne zachowania.

W ogóle chyba kluczem do sukcesu i do zmiany zachowań jest zaagnażowanie. Takie angażujące kampanie są bardziej skuteczne niż zwykłe kampanie informacyjne, nawet najbardziej kreatywne. Kraków np. prowadził całkiem fajne działania, pomysłowe copy, ale skończyło się na informacji. Czy kogoś to przekonało? Wydaje mi się, że raczej utwierdziło już przekonanych.

stopokupacji

Za to Seattle wymyśliło niestandardową akcję – nagrali naprawdę dobrą piosenkę pt. Bag it up, czyli pakuj do worka, w domyśle psie kupy. Piosenkarz idzie przez miasto, widzi fajnych ludzi, wszystko jest fajne, do czasu aż ich pies nie zrobi kupy, a oni nie uciekną udając, że nic się nie stało. Chyba celem jest zawstydzenie i chyba się udało. Miłego bujania się:

źródło: epoznan.pl, zdj. Krakow.pl

Ostatnie wpisy

Archiwa

  • Czepiacz

    To Krakowskie były brzydkie i wkurzało mnie bardziej niż problem który rzekomo usiłowano rozwiązać.

    • miastamaniak

      ostatnio widziałem coś nowego w Krakowie – na chodnikach pojawiły się białe napisy grubą czcionką „sprzątaj po swoim psie”, chodzi o to, żeby komunikat pojawił się na drodze wyprowadzaczy psów. Co o tym myślisz?