Kopiowanie jest wskazane

Czas czytania w minutach:2

Rok temu pisałem o bardzo fajnej akcji prowadzonej przez Gdańsk, która polegała na tym, że po zabawie sylwestrowej można było do pustych butelek po szampanie wrzucić karteczkę ze swoim nazwiskiem i wziąć udział w konkursie. Dzięki temu miasto z jednej strony sprytnie angażowało mieszkańców w swoje działania, z drugiej dbało o bezpieczeństwo – butelki nie lądowały na głowach innych ludzi, tylko trafiały do specjalnych pojemników, bo każdy chciał coś wygrać, np. rower. No i było mniej szkła do sprzątania z ulic.

Ten pomysł jest tak dobry i prosty, że wydawało mi się, że w tym roku skopiuje go wiele samorządów. I co? Poza Gdańskiem, który powtarza akcję, dołączył tylko Elbląg. Nikogo więcej nie udało mi się zgooglać. Dla mnie to przykład na to, że miasta się od siebie nie uczą. A powinny, bo przecież pomysły, które sprawdzają się doskonale w jednym miejscu, można z powodzeniem kopiować w innym. Na tym właśnie polega konkurs The Mayors Challange, o którym kilka razy pisałem – miasta zgłaszają pomysły na rozwiązanie lokalnych problemów, a jednym z warunków wygrania jest kopiowalność tych pomysłów czyli możliwość ich zastosowania w innych miastach, które mają podobne problemy.  O konkursie więcej można przeczytać tutaj, tak na marginesie – wciąż jest zgłoszonych tylko 11 miast z Polski, a kwalifikuje się 39 – miasta macie czas tylko do końca stycznia!

Byłoby super, gdyby powstał jakiś polski odpowiednik tego konkursu, platforma, która zachęcałaby do dzielenia się pomysłami, do kopiowania od siebie. Teraz chyba brakuje takich zachęt, mamy kilka organizacji zrzeszających miasta jak Unia Metropolii Polskich, Związek Miast Polskich czy lokalne jak  Górnośląski Związek Metropolitalny, ale one raczej działają na większym poziomie ogólności, nie zajmują się promocją konkretnych kejsów. Za taką platformą czy konkursem musiałyby pójść pieniądze, ale nawet nie jakieś duże – w The Mayors Challange pula nagród to 9 mln dolarów i jest mnóstwo chętnych. No i trzeba by jeszcze powiedzieć miastom, że  kopiowanie naprawdę jest ok i że dzielenie się pomysłami może im tylko wyjść na dobre. A za rok zobaczymy, kto poza Gdańskiem i Elblągiem zorganizuje sylwestrowy konkurs butelkowy, wierzę, że wszyscy!

zdj. Miastamaniak

Ostatnie wpisy

Archiwa