Ile kosztuje ochrona meczu piłkarskiego?

Czas czytania w minutach:3

Pod koniec 2013 r. wracałem z pracy rowerem wzdłuż krakowskich Błoń. Przed soba widziałem bardzo jasne światło, które zbliżało się w moim kierunku. Najpierw pomyślałem, że to musi być rower i ma naprawdę niezłe oświetlenie. Ale im byliśmy bliżej siebie tym światło było coraz silniejsze, w końcu bardziej zaczęło przypominać światło lokomotywy, a ja musiałem się zatrzymać, bo całkowicie mnie oślepiło. Okazało się, że to był reflektor na policyjnym dżipie, który oświetlał grupę kilkudziesięciu policjantów szczelnie osłaniających równie liczną grupę kibiców. Wracali z meczu Cracovia Kraków – Lechia Gdańsk. Za nimi jechało kilkanaście furgonetek policyjnych, policjanci w cywilnych samochodach – łącznie  kilkaset osób.

Ile to kosztowało? Takie pytanie zadałem podinsp. Mariuszowi Ciarce, rzecznikowi Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie. Okazało się, że w ochronę tego meczu było zaangażowanych 336 policjantów, a kosztowało to 56 417 zł (siły i środki). Ponad 50 tys. za ochronę jednego meczu! Dodatkowo pan Mariusz napisał:

Od początku roku do dnia dzisiejszego  (grudzień 2013 – przyp. Miastamaniak) na terenie woj. małopolskiego rozegrano 183 mecze piłki nożnej kwalifikowane jako imprezy masowe (informacyjnie jeszcze mamy 2 mecze piłkarskie na naszym terenie do końca roku).

W zabezpieczeniach wskazanych powyżej wzięło łącznie udział 22 346 policjantów. Można wiec śmiało powiedzieć, że przy założeniu , że patrole są zwykle 2 osobowe na ulicach naszego województwa było o 11 173 patroli mniej, a policjanci w tym czasie musieli wykonywać swoje obowiązki w pobliżu stadionów w czasie ponadnormatywnym często od rana do nocy, w związku z czym zgodnie z przepisami przysługiwało im wolne za nadgodziny. Szacunkowe koszty sił i środków policyjnych to 3 723 836,- zł.

Dzisiaj są derby Krakowa, Cracovia gra z Wisłą. Przeczytałem w gazecie, że ochrona tego spotkania przez policję będzie kosztować 700 tys. zł.

To są absurdalnie wysokie kwoty i wszyscy się na nie składamy. To cena za spokój, żeby pseudokibice nie robili zadym, a jak zrobią, to żeby szybko je spacyfikować. Pytanie co zrobić, żeby ten spokój był, ale aż tyle nie kosztował? To pewnie musiałoby być jakieś działanie systemowe. Jakie, nie mam pojęcia, na pewno coś więcej, niż surowe kary – taki argument pojawia się po każdej większej rozróbie. Sprawę komplikuje fakt, że pseudokibice miewają powiązania ze światem przestępczym.

Na marginesie ciekawi mnie, na jakiej podstawie policja szacuje, jakie środki są potrzebne, jakie mają algorytmy. Na mniej ważnym meczu niż derby, można by przeprowadzić eksperyment i zaangażować o połowę mniej policjantów niż zwykle i zobaczyć, czy to będzie mieć wpływ na bezpieczeństwo. To dość ryzykowne i pewnie nie znajdzie się polityk, który wziąłby na klatę taki eksperyment.

Nie chcę, żeby to wyglądało populistycznie, ale obejrzyicie spot, jaki nas sportowcy zamieścili w serwisie Polak Potrafi, m.in. złoty medalista Zbigniew Bródka. Przed olimpiadą w Soczi potrzebowali 20 tys. zł na lepsze przygotowanie do igrzysk. Tych pieniędzy nie dało im państwo, więc zebrali je przez platformę crowdfundingową.  Tymczasem 20 tys. zł to 35 razy mniej, niż koszty dzisiejszej ochrony meczu Wisła-Cracovia.

zdj. Miastamaniak

Ostatnie wpisy

Archiwa

  • Łukasz Daniel

    zwinąć interes piłkarski – wszyscy będą zdrowsi 😛