Globalny parlament prezydentów miast już we wrześniu

Czas czytania w minutach:2

We wrześniu tego roku stanie się coś niezwykłego – w Hadze spotkają się prezydenci miast z całego świata by zainaugurować Globalny parlament prezydentów miast. To wielka szansa także dla polskich miast, by ich głos był słyszalny w tej debacie i by miały wpływ na to, jak będzie wyglądał świat w przyszłości. Szansa tym większa, że Haga jest blisko, tylko dwie godziny lotu!

Parlament to bardzo ciekawy eksperyment, mający na celu zmierzenie się z największymi wyzwaniami świata z poziomu miast. Miasta są ważne i będą coraz ważniejsze – chociaż zajmują tylko 2 proc. powierzchni Ziemi, to żyje w nich ponad połowa ludzkości, zużywają ponad 75 proc. energii elektrycznej i emitują ponad 80 proc. zanieczyszczeń. Miasta potrafią ze sobą doskonale współpracować, niezależnie od granic i podziałów politycznych. Wielokrotnie to udowadniały w ramach innych międzynarodowych platform, jak choćby klimatyczna koalicja C40. Każde miasto ma też sieć miast partnerskich, z którymi na codzień współpracuje, ta wymiana doświadczeń jest niejako wpisana w zarządzanie miastem.

Prezydenci miast będą rozmawiać na tematy, które zwykle są zarezerwowane dla władz państwowych i organizacji międzynarodowych. Te jednak często są mało skuteczne i działają powoli. W odróżnieniu od nich prezydenci miast nie muszą zajmować się kwestiami politycznymi, działają szybciej, skupiając się na sprawach praktycznych i konkretnych problamach miejskich. W Hadze zmierzą się z takimi tematami: zmiany klimatyczne, terroryzm, uchodźcy, nierówność, wybuchy emidemii.

Niebawem zaproszenia na inaugurację powinny przyjśc do prezydentów miast, mających ponad 250 tys. mieszkańców. Czyli w Polsce trafią do: Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Poznania, Gdańska, Szczecina, Bydgoszczy, Lublina, Katowic i Białegostoku. Mam nadzieję, że wszyscy przyjmą zaproszenie, zwłaszcza, że Haga leży niemal za płotem. Z Warszawy i Krakowa można dolecieć tam bezpośrednio w dwie godziny, z większości innych miast z przesiadką, ale też wygodnie i w miarę tanio.

Spotkanie jest otwarte także dla mniejszych miast, które mogą się zgłaszać samodzielnie na stronie inicjatywy. Największe szanse na przyjęcie zgłoszenia będą miały te, które zechcą reprezentować kilka miast w swoimi regionie.

Jestem bardzo ciekawy, co z tego wyniknie i bardzo kibicuję pomysłowi „rządzenia światem” przez osoby rządzące naszymi miastami. Jestem też pełen podziwu dla pana Benjamina Barbera, tego od kultowej książki „Dżihad kontra McŚwiat”, który przedstawił pomysł na parlament burmistrzów w swojej ostatniej książce „If mayors ruled the world”. To było ledwie pod koniec 2013 r., w mniej niż trzy lata rzeczywistość tam opisana staje się faktem. Dobre tempo!

Więcej o projekcie i zgłoszenia tutaj.

Zdj. Miastamaniak 

 

Ostatnie wpisy

Archiwa

  • ori

    Na pewno są bliżej rzeczywistych problemów niż przywódcy państw. Tylko na ile to politycy/samorządowcy rządzą światem. a na ile korporacje?