Pomysły na miejskie prezenty 2016

Czas czytania w minutach:2

Co można kupić miastamaniakom na Święta? Poniżej lista prezentów. Polecam też listę z ub. roku. No to zaczynamy!

  1. Światło-laser na rower. Widziałem takie u rowerzystów w Londynie. Zamontowany na kierownicy laser wyświetla obraz na ulicy, kilka metrów przed rowerem. Poza większym bezpieczeństwem to fajny bajer i w Polsce chyba mało kto go jeszcze ma. Kupicie tutaj, ale nie jest tani – kosztuje aż 125 funtów. Zaletą jest ładowanie na USB, więc nie trzeba już wydawać na baterie. Nie znalazłem tańszych odpowiedników przód roweru, ale jeśli chcielibyście laser z tył, to duży wybór tanich opcji jest na Aliexpress.
  2. Zwiedzanie miasta z przewodnikiem – najlepiej miasta, w którym nasz obdarowany na codzień mieszka. To musi być superciekawe, kiedyś muszę tak zwiedzić Kraków. Sprawdziłem, że ceny zaczynają się od 30 zł.
  3. Notesy podróżne z wydawnictwa Austeria. Ja dostałem od żony taki z Rzymem – w środku fotografie miasta z 1957 i 2012 r. i świetne teksty Jarosława Mikołajewskiego. Są też inne miejskie notesy m.in. amsterdamski czy warszawski. Do kupienia w fajnych księgarniach i tutaj. Cena – ok. 30 zł. Najlepsze jest to, że każda strona ma numerek i na końcu można sobie zrobić własny spis treści!
    img_20161215_184514
  4. Hulajnoga do przemieszczania się po mieście – na krótkich dystansach bywa bardziej poręczna, niż rower. Można ją zabrać wszędzie ze sobą i zajmuje mało miejsca. Przy wyborze zwróćcie uwagę, czy ma hamulec ręczny i czy ma odpowiednią wielkość – jeśli koła są zbyt małe, to jazda jest mniej komfortowa. Na Allegro nowe hulajnogi kosztują od 150 zł, ale popatrzcie też na OLX – może ktoś akurat nie potrzebuje i sprzeda tanio używaną.
  5. Książka – w tym roku polecam Miasto Archipelag, czyli reporterską podróż po Polsce Filipa Springera. Mistrzostwo świata. Do kupienia za 39 zł tutaj.
    large_springer__miasto_archipelag___ok_adka_96_dpi
  6. Etui na smartfona z motywem miejskim – znalazłem takie np. tutaj, cena ok. 100 zł
    bewood
  7. Abonament na rower miejski – w Krakowie mamy Wavelo, gdzie najtańszy abonament miesięczny kosztuje 19 zł, a roczny 179 zł. Uważam, że to gorsze rozwiązanie, niż w większości miast, gdzie działają systemy firmy Nextbike. Tam pierwsze 20 minut jest darmowe, opłaty naliczane są po przekroczeniu tego czasu. W Krakowie trzeba płacić za możliwość korzystania z systemu, nawet wtedy, gdy rowerem nie jeździmy. Dlatego taki prezent Krakusi docenią.
  8. Life paint – pomysł nie jest nowy, ale fajny. To jest specjalny proszek, który w ciemności fosforyzuje. Wystarczy spryskać rower, albo każdą inną rzecz, żeby była doskonale widoczna w ciemności. Proszek po jakimś czasie schodzi, więc trzeba pryskanie powtarzać. Znalazłem na Amazonie za ok. 11 dolarów.

Jeśli macie pomysły na inne miejskie prezenty, podzielcie się nimi w komentarzach!

Ostatnie wpisy

Archiwa