Tag: walkability

20 lipca 2015

Czas czytania w minutach:3 Nagrywałem się dzisiaj dla lokalnego radia o walkability, czyli o miejscach przyjaznych pieszym. Jak czytacie bloga, to z waszej perspektywy nie powiedziałem nic nowego, znów przekonywałem, że tam, gdzie łatwo się chodzi to lepiej się żyje. A łatwiej…

4 sierpnia 2013

Czas czytania w minutach:3 W Polsce to wciąż brzmi jak herezja, ale to prawda – im mniej samochodów w miastach, zwłaszcza w centrach, tym lepiej i dla ludzi i dla miast. Dlatego zamyka się ulice dla aut i pozwala po nich chodzić.…

22 czerwca 2013

Czas czytania w minutach:3 Jechałem ostatnio przez Rzeszów pod słynną kładką dla pieszych. Nazwa myląca, bo to przede wszystkim kładka dla kierowców. Mogłem sobie spokojnie pędzić przez miasto, nawet przekraczać dozwoloną prędkość, bo miałem pewność, że żaden pieszy nie wejdzie na ulicę.…

20 marca 2013
Czas czytania w minutach:2

Co zrobić, gdy trzeba inwestować, ale w kasie miejskiej pusto? Najłatwiej wziąć pieniądze od mieszkańców, ale w taki sposób, by sami chcieli płacić i jeszcze byli z tego zadowoleni. Dzisiaj o świetnym pomyśle z Rotterdamu, projekt I make Rotterdam.

Nad zdominowaną przez samochody dzielnicą Rotterdamu ma powstać kładka dla  pieszych, tyle że miasto przewiduje jej budowę za 30 lat. Mieszkańcy nie chcą tak długo czekać i sami sfinansują budowę. Właściwie  każdy z nas może się dorzucić i stać się w pewnym sensie współwłaścicielem.

12 marca 2013
Czas czytania w minutach:2

W Bombaju trudno być pieszym. Każde przejście przez pasy i na zielonym to było wyzwanie – czułem się jak świstak, który musi mieć oczy dookoła głowy, by dostrzec potencjalne zagrożenie. Raz nawet prawie przejechał mnie autobus. Mimo, że pieszych jest najwięcej, prawie nikt nie zwraca na nich uwagi. Może właśnie dlatego w Bombaju trwa dyskusja, co zrobić, by w mieście chodziło się lepiej.

Przeglądając gazetę Mumbai Mirror trafiłem na serię artykułów pod szyldem „I am Mumbai, Talk the Walk”. Znalazłem tam artykuły i listy od czytelników, pokazujące jak trudno być pieszym w Bombaju. Okazało się, że to, co mi przeszkadza nie jest widzimisię wymuskanego europejczyka, ale że to poważny lokalny problem.

23 stycznia 2013
Czas czytania w minutach:3

Często słyszę, że najtrudniej jest zaangażować mieszkańców w życie miasta. Ok, przyjdą na koncert albo dni miasta, ale czy równie chętnie i licznie będą dyskutować o wywozie śmieci albo o budżecie? Wiele miast by tego chciało, Kraków to ma! Od kilku tygodni głośno w mediach o projekcie Aleja Mogilska i o pomyśle stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto na tę ulicę. A pomysł mają dobry.

Dojście pieszo z Rynku Głównego w Krakowie do Alei Mogilskiej zajmuje ok. 15 minut. To jedna z ważniejszych ulic, można nią dojechać z centrum na Hutę. W drugiej połowie tego roku miasto wyremontuje Mogilską, ale tak gruntownie, wymieniając wszystko: torowisko, nawierzchnię i chodniki. Taki remont zdarza się raz na kilkadziesiąt lat, dlatego Stowarzyszenie Przestrzeń-Ludzie-Miasto zaproponowało, żeby przy okazji tego remontu porozmawiać, jak ta ulica ma wyglądać i jakie ma pełnić funkcje.

12 stycznia 2013
Czas czytania w minutach:3

Coraz silniejszym trendem staje się walkability, czyli takie organizowanie miast, by były przyjazne przede wszystkim dla pieszych. Właśnie ukazał się świetny i bezpłatny podręcznik dla zarządzających miastami o tym jak tworzyć takie przyjazne przestrzenie. Jeśli doczytacie notkę do końca otrzymacie ten podręcznik w nagrodę. Warto go przejrzeć, bo w Polsce zjawisko jest słabo obecne, nie mamy nawet odpowiednika słowa walkability. Zresztą w innych krajach też mamy opisowe podejście – Niemcy mówią o Fuβgängerfreundlichkeit czyli przyjazności dla pieszych, a Francuzi o accessibilité piétonne, czyli dostępności dla pieszych. Ale chyba walkability najlepiej oddaje to, o co chodzi.

O co więc chodzi? Okazuje się, że miasta, które są przyjazne dla pieszych, są lepsze do życia. Zachodzi w nich więcej interakcji społecznych, mamy więcej znajomych, co wpływa na zadowolenie z życia. Jednocześnie jest mniejsza anonimowość, bo